Cold brew tea, czyli herbata na zimno w wersji owocowej

5
(2)

Bez czego nie wyobrażacie sobie lata? Ja właśnie bez tego napoju. Jestem miłośniczką ice tea. Niestety, ten napój dostępny w każdym sklepie spożywczym, posiada w składzie tonę cukru i innego syfu. Kiedy znalazłam sposób na picie herbaty na zimno bez cukru, poczułam, że to jest coś dla mnie. Przez cały sezon letni robię herbatę na zimno każdego dnia, trzymam ją w lodówce i popijam, gdy tylko mam ochotę. Można ją podawać z kostkami lodu czy owocami. W sklepach również można od jakiegoś czasu kupić saszetki z herbatą na zimno, którą po prostu zalewa się wodą. Ta wersja jest dużo bardziej aromatyczna i co tu dużo mówić, o wiele tańsza. Polecam spróbowanie wszystkim tym, którzy chcą pić więcej wody w ciągu dnia, ale lubią smakowe urozmaicenia.

Tak wygląda butelka zaraz po wrzuceniu herbaty liściastej
Tak wygląda butelka zaraz po wrzuceniu herbaty liściastej

Przepis jest banalny.

Do butelki o pojemności 1,5 litra należy wrzucić 2-3 łyżki ulubionej herbaty. W moim przypadku jest to owocowa. Butelkę wstawiamy na noc do lodówki. Po dziesięciu godzinach spędzonych w niskiej temperaturze, będzie smakowała przepysznie. Wykorzystany susz warto odcedzić. W Internecie można kupić baaardzo drogie butelki, które posiadają w środku zaparzacz. Z pewnością ułatwia to mycie. Póki co musi mi wystarczyć moja super szklana butelka z krówką.

Tak wygląda herbata cold brew po dziesięciu godzinach spędzonych w lodówce
Tak wygląda herbata cold brew po dziesięciu godzinach spędzonych w lodówce

Słyszeliście kiedyś o metodzie parzenia herbaty na zimno? Którą wersję wolicie?

Podobał Ci się artykuł? Oceń go!

Średnia ocena: 5 / 5. Ilość ocen: 2

Na razie brak ocen. Bądź pierwsza!

Dodaj komentarz

1 × 2 =