Darmowe „małe” sposoby na naukę języka niemieckiego dla leniwych

  • Post comments:0 Komentarzy
5
(3)

Jadąc pierwszy raz jako opiekunka osób starszych do Niemiec, miałam przygotowaną kartkę z listą 500 najpopularniejszych słów (wykuta na blachę) oraz odmianę dwóch czasowników w czasie teraźniejszym. Do dzisiaj nie wiem, jak to możliwe, że sobie poradziłam, ale wiem jedno: dużo od tego czasu upłynęło wody w Wiśle, a i moja znajomość języka niemieckiego się polepszyła. Natomiast typem kujona nie jestem (i nigdy nie byłam), dlatego podpowiadam małe, bezpłatne sposoby na kontakt z tym językiem obcym.

  1. Ustawienie niemieckojęzycznej strony głównej w przeglądarce.

Co wyświetla Ci się kiedy po raz pierwszy otwierasz okno na świat, czyli Internet? Pewnie wyszukiwarka Google. Kiedy kilka lat temu chodziłam na kurs innego języka obcego, wykładowca polecił ustawić nam stronę informacyjną jako główną. A nóż, coś Cię zainteresuje, klikniesz i przy okazji poznasz jakieś słowo czy dowiesz się o wydarzeniu, o którym w Niemczech jest obecnie głośno? Korzystając z tego patentu wiele razy złapałam się na tym, że klikam w jakiś artykuł, czytam go i … uczę się. Tak zupełnie przy okazji.

2. Oglądanie niemieckiej telewizji.

To była jedna z pierwszych rad, jakie usłyszałam od doświadczonej opiekunki. Powiem, że jest to słuszna rada i podaję ją dalej. Dużo języka podłapałam oglądając głupawe seriale z podopiecznymi. Miałam wrażenie, że było mi łatwiej wywnioskować kontekst sytuacji dzięki przerysowaniu. Byłam zaskoczona sama sobą, kiedy np. za kilka dni używałam zwrotu, które wcześniej zasłyszałam właśnie w dialogu. Jeśli nie ma się możliwości oglądania telewizji, można skorzystać z dobrodziejstw internetu, Deutsche Welle TV prężnie działa na YT.

3. Dołączenie do klubu konwersacyjnego.

Wielkie było moje zdziwienie, że w moim rodzinnym mieście prężnie działa klub konwersacyjny! Bezpłatne spotkania w bibliotece są nie tylko sposobem na wyjście do świata i poznanie innych osób. To także możliwość porozmawiania, wdania się w dyskusję, poznania innego punktu widzenia czy zasobu słownictwa z jakiejś omawianej dziedziny. Rzecz przy nauce języka obcego zbawienna.

4. Media społecznościowe.

Roi się w nich od wielu wspaniałych nauczycieli języków obcych. Bardzo lubię pod tym względem Instagram, gdzie często można „w locie” podłapać słówka czy zwroty. Zawsze zatrzymuję swoją uwagę na tego typu okazjach do nauki.

5. Jeśli coś nie wchodzi do głowy, zapisz to i powieś w widocznym miejscu.

Było mi bardzo do śmiechu, kiedy w liceum nauczycielka matematyki prosiła nas, żebyśmy narysowali kartkę z wzorami związanymi z trójkątem i powiesili na drzwiach w toalecie. Efekt jest tego taki, że do dzisiaj to pamiętam, mimo, że początkowo nie wchodziło mi to zagadnienie w ogóle do głowy. Efekt „opatrzenia” zrobił swoje, ten patent wykorzystuję w języku niemieckim do najtrudniejszych odmian czasowników.

Te kilka porad może nie sprawią, że w mgnieniu oka skoczysz do poziomu C1, ale być może zainspirują do wprowadzenia małych kroczków. 😉

Podobał Ci się artykuł? Oceń go!

Średnia ocena: 5 / 5. Ilość ocen: 3

Na razie brak ocen. Bądź pierwsza!

Dodaj komentarz

trzy + 7 =